plane

Centrum prasowe

Kosmiczne pieniądze czekają na Polaków

/ 4 czerwca 2012 /

550525_466994169983615_1382232279_n

Polska po raz kolejny może zmarnować szansę wykorzystania środków na rozwój nowych technologii w sektorze kosmicznym, programy badawcze oraz tworzenie miejsc pracy. Jeśli do końca czerwca rząd nie zatwierdzi przystąpienia naszego kraju do ESA (Europejskiej Agencji Kosmicznej), w najbliższych latach stracimy ponad 2 miliardy złotych. Na stronie www.polskawesa.pl rozpoczęła się wielka akcja zbierania podpisów pod petycją do Premiera w tej sprawie.

Jesienią tego roku odbędzie się zebranie Rady Ministrów Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA), na którym podejmowane będą decyzje dotyczące europejskiej polityki kosmicznej w najbliższych latach. Decyzja o członkostwie w ESA musi zapaść do końca czerwca, by Polska mogła uczestniczyć w tym wydarzeniu. Kolejne takie posiedzenie będzie miało miejsce dopiero w 2015-2016 roku.

Agencja ESA to europejski odpowiednik amerykańskiej NASA. Do ESA należą państwa członkowskie, wspólnie realizujące programy oparte na wysokich technologiach, które mają coraz większe znaczenie dla ogólnoświatowej gospodarki. Polska od listopada zeszłego roku negocjuje członkostwo w ESA. Część techniczna negocjacji zakończyła się powodzeniem w lutym tego roku. Do końca czerwca rząd ma czas, by ratyfikować porozumienie akcesyjne. Jeśli tak się nie stanie, Polska straci nie tylko pieniądze, ale także możliwość rozwoju technologii w najbliższych latach.

Wraz z wejściem do ESA nasz kraj mógłby uzyskać dostęp do wielu programów, od tych związanych z nauką, poprzez komercyjne wykorzystanie przestrzeni kosmicznej, aż po aplikacje naziemne oparte na technologiach satelitarnych. Jest to szansa do powstania w Polsce wielu nowoczesnych firm i miejsc pracy w dziedzinie wysoko rozwiniętych technologii. Polska składka do ESA ma wynosić około 20-25 mln euro rocznie. Co najmniej 80% tej kwoty wróci do kraju w formie projektów technologicznych i zleceń dla firm.

Niezależnie od członkostwa w ESA, w latach 2014-2020 na kosmiczne programy UE nasz kraj wyda 495 mln euro (ponad 2 mld złotych). Niestety, w tej chwili szacuje się, że jedynie 5% tej kwoty wróci do Polski w formie projektów, ponieważ nasz kraj nie ma dostępu do zaawansowanych programów i wsparcia ze strony ESA (niezależnej od UE pod tym względem). Oznacza to, że większość polskich funduszy stworzy nowe miejsca pracy w Niemczech, Anglii, Francji, Hiszpanii, a nawet Grecji. Ten proces trwa od 2004 roku i w tym roku mamy pierwszą i być może ostatnią szansę to zmienić. Ponadto w dalszej przyszłości Polska będzie musiała kupować wytworzone w innych krajach rozwiązania, które wcześniej sfinansowała.

Akcja zbierania podpisów pod petycją do Premiera jest prowadzona na stronie: www.polskawesa.pl.

 

Organizatorami akcji są: Mars Society Polska, Planet PR, Polskie Towarzystwo Astronautyczne, Astronomia.pl, KosmicznaPolska.pl Kosmonauta.net oraz Studenckie Koło Astronautyczne.

Kosmiczne pieniądze czekają na Polaków

/ 4 czerwca 2012 /

550525_466994169983615_1382232279_n

Polska po raz kolejny może zmarnować szansę wykorzystania środków na rozwój nowych technologii w sektorze kosmicznym, programy badawcze oraz tworzenie miejsc pracy. Jeśli do końca czerwca rząd nie zatwierdzi przystąpienia naszego kraju do ESA (Europejskiej Agencji Kosmicznej), w najbliższych latach stracimy ponad 2 miliardy złotych. Na stronie www.polskawesa.pl rozpoczęła się wielka akcja zbierania podpisów pod petycją do Premiera w tej sprawie.

Jesienią tego roku odbędzie się zebranie Rady Ministrów Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA), na którym podejmowane będą decyzje dotyczące europejskiej polityki kosmicznej w najbliższych latach. Decyzja o członkostwie w ESA musi zapaść do końca czerwca, by Polska mogła uczestniczyć w tym wydarzeniu. Kolejne takie posiedzenie będzie miało miejsce dopiero w 2015-2016 roku.

Agencja ESA to europejski odpowiednik amerykańskiej NASA. Do ESA należą państwa członkowskie, wspólnie realizujące programy oparte na wysokich technologiach, które mają coraz większe znaczenie dla ogólnoświatowej gospodarki. Polska od listopada zeszłego roku negocjuje członkostwo w ESA. Część techniczna negocjacji zakończyła się powodzeniem w lutym tego roku. Do końca czerwca rząd ma czas, by ratyfikować porozumienie akcesyjne. Jeśli tak się nie stanie, Polska straci nie tylko pieniądze, ale także możliwość rozwoju technologii w najbliższych latach.

Wraz z wejściem do ESA nasz kraj mógłby uzyskać dostęp do wielu programów, od tych związanych z nauką, poprzez komercyjne wykorzystanie przestrzeni kosmicznej, aż po aplikacje naziemne oparte na technologiach satelitarnych. Jest to szansa do powstania w Polsce wielu nowoczesnych firm i miejsc pracy w dziedzinie wysoko rozwiniętych technologii. Polska składka do ESA ma wynosić około 20-25 mln euro rocznie. Co najmniej 80% tej kwoty wróci do kraju w formie projektów technologicznych i zleceń dla firm.

Niezależnie od członkostwa w ESA, w latach 2014-2020 na kosmiczne programy UE nasz kraj wyda 495 mln euro (ponad 2 mld złotych). Niestety, w tej chwili szacuje się, że jedynie 5% tej kwoty wróci do Polski w formie projektów, ponieważ nasz kraj nie ma dostępu do zaawansowanych programów i wsparcia ze strony ESA (niezależnej od UE pod tym względem). Oznacza to, że większość polskich funduszy stworzy nowe miejsca pracy w Niemczech, Anglii, Francji, Hiszpanii, a nawet Grecji. Ten proces trwa od 2004 roku i w tym roku mamy pierwszą i być może ostatnią szansę to zmienić. Ponadto w dalszej przyszłości Polska będzie musiała kupować wytworzone w innych krajach rozwiązania, które wcześniej sfinansowała.

Akcja zbierania podpisów pod petycją do Premiera jest prowadzona na stronie: www.polskawesa.pl.

 

Organizatorami akcji są: Mars Society Polska, Planet PR, Polskie Towarzystwo Astronautyczne, Astronomia.pl, KosmicznaPolska.pl Kosmonauta.net oraz Studenckie Koło Astronautyczne.