plane

Centrum prasowe

LUCASy pracują na Lubelszczyźnie

/ 24 kwietnia 2014 /

LUCAS2_MG_9949

 


- Podczas wykonywania kilkuminutowej resuscytacji ludzkie siły słabną, ON zapewnia stały, jednostajny rytm uciśnięć.

- Doceniany przede wszystkim za to, że w czasie, kiedy wykonuje masaż serca, lekarz czy ratownik może spokojnie przeprowadzać inne, konieczne zabiegi.

- W przeciwieństwie do człowieka, nigdy się nie męczy. Zawsze zapewnia stały, jednostajny rytm uciśnięć o prawidłowej głębokości. Ręcznie nie da się utrzymać takiego tempa.

- Można powiedzieć, że to dodatkowa para rąk do pomocy. Trzeba by naprawdę potężnego i silnego mężczyzny, żeby uzyskać takie same efekty, jakie ON osiąga.

Powyżej to tylko niektóre i wybrane opinie o urządzeniu do automatycznej kompresji klatki piersiowej -  LUCAS. Urządzenie wykonuje 100 ucisków na minutę o głębokości kompresji ponad 5 cm. Użycie takiego sprzętu w resuscytacji krążeniowo-oddechowej daje poszkodowanemu dużo większą szansę przeżycia niż masaż wykonywany przez człowieka. Mechaniczna precyzja pozwala na skuteczne prowadzenie resuscytacji, włączając w to trudniejsze przypadki reanimacji o długim czasie trwania lub przeprowadzanej w trakcie transportu  pacjenta do szpitala.

Ten nowoczesny sprzęt pomaga już w wielu polskich szpitalach ratować ludzkie życie. Jego niezawodność, wydajność oraz łatwość w obsłudze docenia coraz więcej pracowników Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych, zespołów Ratownictwa Medycznego, Pracowni Kardiologii Inwazyjnej czy Oddziałów Intensywnego Nadzoru Kardiologicznego.

Tylko w miesiącu marcu Stacja Ratownictwa Medycznego w Chełmie, Stacja Pogotowia Ratunkowego w Zamościu oraz Stacja Pogotowia Ratunkowego SP ZOZ w Białej Podlaskiej z sukcesem sfinalizowały wdrożenie 15 szt. tego sprzętu.
Stacja Ratownictwa Medycznego w Chełmie oraz Stacja Pogotowia Ratunkowego w Zamościu już w zeszłym roku rozpoczęła procedurę zakupu LUCASów. Wtedy pogotowia wzbogaciły się o 12 takich urządzeń, po 6 na każde pogotowie. W marcu tego roku pogotowie w Chełmie zakupiło kolejne 6szt. LUCASów. Urządzenia trafią do zespołów w Siedliszczu, w Chełmie, do 2 zespołów we Włodawie oraz do 2 zespołów w Krasnymstawie.
LUCASy wdrożone w 2013r. pracują już dla dwuosobowych zespołów podstawowych w Dorohusku, Woli Uhruskiej, Urszulinie i Żółkiewce oraz dla dwóch karetek specjalistycznych stacjonujących w Chełmie.

Jak potwierdza pielęgniarka koordynująca Dział Pomocy Doraźnej w Chełmie Anetta Szepel – Od września ubiegłego roku LUCASy zostały użyte już ponad 40 razy. Każdy członek zespołu, który używa sprzętu po raz pierwszy, stwierdza: Nigdy więcej reanimacji bez LUCASA!

Stacja Ratownictwa Medycznego w Chełmie może poszczycić się faktem, że na terenie Polski jest pierwszą stacją pogotowia, która wyposażyła wszystkie swoje ZRM w urządzenia do masażu klatki piersiowej.

W ślad za pogotowiem w Chełmie, podąża również Stacja Pogotowia Ratunkowego w Zamościu. LUCASy pomagają ratownikom wszystkich karetek podstawowych i specjalistycznych z Krasnobrodu, Szczebrzeszyna, Tarnogrodu, Miączyna i Biłgoraja.

Efektywność pracy LUCASa jest niewiarygodna – mówi dyrektor ds. medycznych Pogotowia Ratunkowego w Zamościu – Piotr Majcher.  Podczas wykonywania kilkunastominutowej resuscytacji ludzkie siły słabną. Nawet doświadczeni ratownicy po kilku minutach prowadzenia masażu serca odczuwają zmęczenie. Ręcznie nie da się utrzymać takiego tempa. Urządzenia oczywiście nie zastąpią człowieka, ale będą skuteczniej wykonywały masaż klatki piersiowej. Gdy w grę wchodzi ratowanie ludzkiego życia, tempo takiego masażu odgrywa ogromne znaczenie – dodaje.

Stacja Pogotowia Ratunkowego w Zamościu jest drugim pogotowiem w Polsce, które we wszystkich swoich karetkach ma na wyposażeniu urządzenia do kompresji klatki piersiowej.

Stacja Pogotowia Ratunkowego SP ZOZ w Białej Podlaskiej również wyposażyła swoje nowe ambulanse w LUCASy. Już pod koniec maja zaczną jeździć z ratownikami z Białej Podlaskiej, Radzynia Podlaskiego, Międzyrzeca Podlaskiego i Parczewa.

Lekarze, ratownicy doceniają przede wszystkim to, że w czasie, kiedy LUCAS wykonuje masaż serca, oni mogą spokojnie przeprowadzać inne, konieczne zabiegi – mówi Roman Filip Dyrektor Stacji Pogotowia Ratunkowego SP ZOZ w Białej Podlaskiej.  Zaoszczędzone minuty podczas akcji ratunkowej mogą okazać się decydujące w walce o życie pacjenta -  dodaje.

Urządzenie potocznie nazywane przez lekarzy i ratowników DR LUCASem, wykorzystywane jest nie tylko przez zespoły wyjazdowe pogotowia ratunkowego, ale również stacjonarnie w szpitalach. Na terenie województwa lubelskiego LUCASy pracują już na SORach w Białej Podlaskiej, w Rykach, w Szpitalu Uniwersyteckim oraz Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Lublinie. Dostępne są także w Szpitalu Wojewódzkim i na Oddziale Kardiologicznym w Zamościu.

Teren Lubelszczyzny obecnie znajduje się na pierwszym miejscu w Polsce pod względem  największej liczby LUCASów. Jest ich aż 33 sztuki.

LUCASy pracują na Lubelszczyźnie

/ 24 kwietnia 2014 /

LUCAS2_MG_9949

 


- Podczas wykonywania kilkuminutowej resuscytacji ludzkie siły słabną, ON zapewnia stały, jednostajny rytm uciśnięć.

- Doceniany przede wszystkim za to, że w czasie, kiedy wykonuje masaż serca, lekarz czy ratownik może spokojnie przeprowadzać inne, konieczne zabiegi.

- W przeciwieństwie do człowieka, nigdy się nie męczy. Zawsze zapewnia stały, jednostajny rytm uciśnięć o prawidłowej głębokości. Ręcznie nie da się utrzymać takiego tempa.

- Można powiedzieć, że to dodatkowa para rąk do pomocy. Trzeba by naprawdę potężnego i silnego mężczyzny, żeby uzyskać takie same efekty, jakie ON osiąga.

Powyżej to tylko niektóre i wybrane opinie o urządzeniu do automatycznej kompresji klatki piersiowej -  LUCAS. Urządzenie wykonuje 100 ucisków na minutę o głębokości kompresji ponad 5 cm. Użycie takiego sprzętu w resuscytacji krążeniowo-oddechowej daje poszkodowanemu dużo większą szansę przeżycia niż masaż wykonywany przez człowieka. Mechaniczna precyzja pozwala na skuteczne prowadzenie resuscytacji, włączając w to trudniejsze przypadki reanimacji o długim czasie trwania lub przeprowadzanej w trakcie transportu  pacjenta do szpitala.

Ten nowoczesny sprzęt pomaga już w wielu polskich szpitalach ratować ludzkie życie. Jego niezawodność, wydajność oraz łatwość w obsłudze docenia coraz więcej pracowników Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych, zespołów Ratownictwa Medycznego, Pracowni Kardiologii Inwazyjnej czy Oddziałów Intensywnego Nadzoru Kardiologicznego.

Tylko w miesiącu marcu Stacja Ratownictwa Medycznego w Chełmie, Stacja Pogotowia Ratunkowego w Zamościu oraz Stacja Pogotowia Ratunkowego SP ZOZ w Białej Podlaskiej z sukcesem sfinalizowały wdrożenie 15 szt. tego sprzętu.
Stacja Ratownictwa Medycznego w Chełmie oraz Stacja Pogotowia Ratunkowego w Zamościu już w zeszłym roku rozpoczęła procedurę zakupu LUCASów. Wtedy pogotowia wzbogaciły się o 12 takich urządzeń, po 6 na każde pogotowie. W marcu tego roku pogotowie w Chełmie zakupiło kolejne 6szt. LUCASów. Urządzenia trafią do zespołów w Siedliszczu, w Chełmie, do 2 zespołów we Włodawie oraz do 2 zespołów w Krasnymstawie.
LUCASy wdrożone w 2013r. pracują już dla dwuosobowych zespołów podstawowych w Dorohusku, Woli Uhruskiej, Urszulinie i Żółkiewce oraz dla dwóch karetek specjalistycznych stacjonujących w Chełmie.

Jak potwierdza pielęgniarka koordynująca Dział Pomocy Doraźnej w Chełmie Anetta Szepel – Od września ubiegłego roku LUCASy zostały użyte już ponad 40 razy. Każdy członek zespołu, który używa sprzętu po raz pierwszy, stwierdza: Nigdy więcej reanimacji bez LUCASA!

Stacja Ratownictwa Medycznego w Chełmie może poszczycić się faktem, że na terenie Polski jest pierwszą stacją pogotowia, która wyposażyła wszystkie swoje ZRM w urządzenia do masażu klatki piersiowej.

W ślad za pogotowiem w Chełmie, podąża również Stacja Pogotowia Ratunkowego w Zamościu. LUCASy pomagają ratownikom wszystkich karetek podstawowych i specjalistycznych z Krasnobrodu, Szczebrzeszyna, Tarnogrodu, Miączyna i Biłgoraja.

Efektywność pracy LUCASa jest niewiarygodna – mówi dyrektor ds. medycznych Pogotowia Ratunkowego w Zamościu – Piotr Majcher.  Podczas wykonywania kilkunastominutowej resuscytacji ludzkie siły słabną. Nawet doświadczeni ratownicy po kilku minutach prowadzenia masażu serca odczuwają zmęczenie. Ręcznie nie da się utrzymać takiego tempa. Urządzenia oczywiście nie zastąpią człowieka, ale będą skuteczniej wykonywały masaż klatki piersiowej. Gdy w grę wchodzi ratowanie ludzkiego życia, tempo takiego masażu odgrywa ogromne znaczenie – dodaje.

Stacja Pogotowia Ratunkowego w Zamościu jest drugim pogotowiem w Polsce, które we wszystkich swoich karetkach ma na wyposażeniu urządzenia do kompresji klatki piersiowej.

Stacja Pogotowia Ratunkowego SP ZOZ w Białej Podlaskiej również wyposażyła swoje nowe ambulanse w LUCASy. Już pod koniec maja zaczną jeździć z ratownikami z Białej Podlaskiej, Radzynia Podlaskiego, Międzyrzeca Podlaskiego i Parczewa.

Lekarze, ratownicy doceniają przede wszystkim to, że w czasie, kiedy LUCAS wykonuje masaż serca, oni mogą spokojnie przeprowadzać inne, konieczne zabiegi – mówi Roman Filip Dyrektor Stacji Pogotowia Ratunkowego SP ZOZ w Białej Podlaskiej.  Zaoszczędzone minuty podczas akcji ratunkowej mogą okazać się decydujące w walce o życie pacjenta -  dodaje.

Urządzenie potocznie nazywane przez lekarzy i ratowników DR LUCASem, wykorzystywane jest nie tylko przez zespoły wyjazdowe pogotowia ratunkowego, ale również stacjonarnie w szpitalach. Na terenie województwa lubelskiego LUCASy pracują już na SORach w Białej Podlaskiej, w Rykach, w Szpitalu Uniwersyteckim oraz Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Lublinie. Dostępne są także w Szpitalu Wojewódzkim i na Oddziale Kardiologicznym w Zamościu.

Teren Lubelszczyzny obecnie znajduje się na pierwszym miejscu w Polsce pod względem  największej liczby LUCASów. Jest ich aż 33 sztuki.